majjj
15 marca dawno za mną, a jednak jakoś daję radę dalej.
bloga zapuściłam.. a właśnie sobie uświadomiłam, że za rok mój blog skończy 10 lat ! ^^ najciekawsze jest to, że od lipca 2003r. notki piszę (poza ostatnimi czasy) regularnie, conajmniej raz w miesiącu. nie wiem po co... kiedyś dużo osób tu wchodziło, a teraz...? choć nie zaprzeczę- ciekawie jest sobie poczytać swoje wpisy sprzed kilku lat, złapać się za głowę i pomyśleć "ale ja byłam durna!"
;]
tydzień temu pisałam maturę z rosyjskiego. z zadań zamkniętych wyszło mi 24,5/27pkt... ciekawe, jak poszło wypracowanie... cóż, dwa lata w plecy ale zależy mi na przeniesieniu się na studia moich marzeń, zwłaszcza, że patrząc na progi punktowe widzę, że mam jednak jakieś szanse. a jeśli się nie uda... to najwyżej wyląduję w Gdańsku. lubię morze.
Ew.
Effy 2012-05-24 20:36:02
skomentuj (0)
luty
Rzadko pisuję już na tym blogu, a to z powodu braku anonimowości. Bloga prowadzę od 2003r., wiele osób zna jego adres, a ostatnio mają w moim życiu miejsce rzeczy, które wolałabym zachować dla nielicznych. Tymczasowo prowadzę innego bloga, w całości anonimowo.
Trochę się u mnie dzieje. Powiem tylko, że siedzę na urlopie zdrowotnym, cóż, rok studiów w plecy. Ale wyjdzie mi to na dobre, taką mam nadzieję. Póki co wszystko zajebiście, ale nie mam pojęcia i boję się, co będzie za 3 tygodnie...
Effy 2012-02-24 20:11:53
skomentuj (0)
chciałabym...
pójść z Tobą na spacer. albo na łyżwy, czy na basen. może do kina? albo obejrzeć film w Twoim wielkim telewizorze, jednak nieco mniejszym od tego, który Ci rozwaliłam i wciąż mi z tym źle.
co będzie po 15 marca? boję się tego. i tej samotności, która może mnie ogarnąć.
czuję się przeźroczysta.
Effy 2012-01-19 20:13:34
skomentuj (0)
Dresden Dolls- Girl Anachronism
(...)and you can tell
from the state of my room
that they let me out too soon
and the pills that i ate
came a couple years too late
and ive got some issues to work through
there i go again
pretending to be you
make-believing
that i have a soul beneath the surface
trying to convince you
it was accidentally on purpose(...)
(...)and you can tell
by the red in my eyes
and the bruises on my thighs
and the knots in my hair
and the bathtub full of flies
that i'm not right now at all
there i go again
pretending that i'll fall
don't call the doctors
cause they've seen it all before
they'll say just
let
her
crash
and
burn
she'll learn
the attention just encourages her(...)
Effy 2012-01-12 19:47:24
skomentuj (0)
KOCHAM, NIENAWIDZĘ, KOCHAM
Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, czemu tak mam. W jednej chwili kogoś kocham/ lubię... a wystarczy cokolwiek, najmniejsza błahostka ze strony drugiej osoby która sprawi mi przykrość, by ją znienawidzieć i wpaść w nagły, niepohamowany atak agresji. Pierwsze oznaki pamiętam sprzed siedmiu lat... haha cała sprawa z FP. A teraz znów... agresja której nie umiem powstrzymać, emocje wprost wybuchające ze mnie ze zdwojoną siłą... To przerażające. Pomaga mi tylko hydroxyzynka. Nie umiem zapanować nad swoimi uczuciami. Zapewne dlatego, że przez większość życia tłumiłam je w sobie. Na obecną chwilę moim największym celem jest nauczenie się panować nad emocjami oraz kontrola sytuacji związanych z porzuceniem/ odrzuceniem. Jeśli tego nie zrobię, to NIGDY nie uda mi się stworzyć normalnego związku.
PS pojebane to, ale... gdy ktoś mnie kocha i mi to okazuje... uciekam przerażona z myślą, że na to nie zasługuję. natomiast gdy ktoś w ogóle nie okazuje mi miłości... jeszcze bardziej mnie do niego ciągnie.
Effy 2012-01-07 23:47:13
skomentuj (0)
nowy rok
Pomimo wielu wątpliwości związanych z poznaniem mnóstwa nieznanych mi osób... mogę śmiało powiedzieć, że były to bezpodstawne wątpliwości :D Tego Sylwestra długo nie zapomnę, nawet pomimo paru niemiłych sytuacji i problemów oraz patrzenia na rzeczy, których nigdy wcześniej na żywo nie widziałam... Lekcja wyciągnięta zaistniałych zdarzeń: nigdy więcej nie wynajmować domu na pół wraz z inną grupą ludzi, zwłaszcza, jeżeli tymi ludźmi są agresywne dresy i również agresywne solary. Miła niespodzianka natomiast: nie spodziewałam się, że na takiej imprezie mogłabym poznać osobę z BPD... A jednak. Także ten rok zaczął się całkiem ciekawie i interesująco. I wcale nie mam do siebie pretensji o swoją bojowość, bo gdy jakiś nawalony dres rzuca się na jednego z moich kolegów to wprost nie da się nie zareagować, krew zalewa. To by było na tyle...
PS Najbardziej szokująca niespodzianka: patrzeć, jak twój były rucha najebaną i uprzednio rzygającą laskę na łóżku obok. FAIL xD
Effy 2012-01-01 20:11:32
skomentuj (0)
26.12
Do not ever let anyone treat you like a garbage. it's humiliating.
ta gęba źle na mnie działa. niedobrze mi na sam widok.
PS nie znoszę ludzi którzy zachowują się jak pies ogrodnika.
raveonettes- suicide
shakira- don't bother
Effy 2011-12-26 23:07:57
skomentuj (0)
wariatka znów na wolności
BPD.
"nie płacz, wytrzyj twarz, dziewczyno
to jednorazowa miłość"
"tak, tak ten jedyny raz
to tak, tak, tak to byłam ja
poszukując swego miejsca,
gdzie byc może znajdę fragment szczęścia
tak, tak pomyliłam czas
przez chwilę wierząc w nas
too wszystko miałam wiedzieć
teraz jaka jestem, wcale nie wiem"
I to na tyle, jeśli chodzi o dzień dzisiejszy.
Effy 2011-12-14 16:21:38
skomentuj (0)
listopad, 26
Wait, I'm wrong
Should've done better than this
Please, I'll be strong
I'm finding it hard to resist
So show me what I'm looking for
Save me, I'm lost
Oh Lord I've been waiting for you
I'll pay any cost
Save me from being confused
Don't let go
I've wanted this far too long
Mistakes become regrets
I've learned to love abuse
Please show me what I'm looking for
Save me, I'm lost
Oh Lord I've been waiting for you
I'll pay any cost
Save me from being confused
Show me what I'm looking for
Save me, I'm lost
Oh Lord I've been waiting for you
I'll pay any cost
To save me from being confused
Wait, I'm wrong
I can't do better than this
I'll pay any cost
Save me from being confused
Show me what I'm looking for
Effy 2011-11-26 23:21:37
skomentuj (0)
-
wszystko jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przybrało pozytywny bieg rzeczy. moja gwiazda nr 1 odnalazła się...i to w miejscu podobnym do tego, w którym się poznaliśmy... najważniejsze, że już w porządku. a co będzie dalej, to się okaże.
gwiazda nr 2 przeżywa właśnie błogie chwile gdzieś 300km stąd. zazdroszczę.
a ja? 3 października po powrocie z uczelni byłam pewna "rzucam te studia w cholerę". jednak nie zrobię tego... na razie. poczekam ten rok, a w przyszłym złożę papiery tam, gdzie naprawdę chcę studiować.
a poza tym znów wróciły moje american dreams. fajnie, że znów spotykam się z kimś, kto tak samo jak ja uwielbia Stany.
Effy 2011-10-07 22:06:01
skomentuj (0)
lay&html made by ME. all rights reserved._2011